NO
WAY OUT
(kiedy zamyka się droga wyjścia – kiedy czujemy że
jesteśmy osaczeni, w pułapce)
Czy lubicie słuchać stare historie? Czy lubicie czytać
historie biblijne? O potopie, o Dawidzie i Goliacie, o Samsonie, Gedeonie,
Abrahamie i Mojżeszu? Dziś chcę wam przeczytać taką historię. [Exodus 14]
Ale najpierw tło historyczne. Jak Izraelici znaleźli się w
Egipcie? Czy zostali tam sprowadzeni siłą? Podbici i wzięci do niewoli? Nie.
Oni znaleźli się tam dobrowolnie. Poprawili sobie komfort życia, status społeczny.
Rozmnażali się i prosperowali. Ale nic nie trwa wiecznie… (I umarł faraon,
który znał Józefa.)
13,17 A gdy faraon wypuścił lud, nie prowadził
ich Bóg drogą do ziemi
Filistynów, chociaż była bliższa, bo pomyślał Bóg, że lud, przewidując walki,
mógłby żałować i mógłby zawrócić do Egiptu.
13,18 Prowadził więc Bóg lud drogą okrężną
przez pustynię ku Morzu Czerwonemu. A synowie izraelscy wyszli z ziemi
egipskiej uzbrojeni.
13,19 Mojżesz zabrał też z sobą kości Józefa,
gdyż ten związał synów izraelskich uroczystą przysięgą, mówiąc: Gdy was Bóg
łaskawie nawiedzi, zabierzcie stąd z sobą moje kości.
13,20 I wyruszyli z Sukkot, i rozłożyli się
obozem w Etam, na skraju pustyni.
13,21 A Pan szedł przed nimi w dzień w słupie
obłoku, by ich prowadzić w drodze, a w nocy w słupie ognia, aby im świecić,
żeby mogli iść dniem i nocą.
13,22 Nie ustępował sprzed ludu słup obłoku w
dzień ani słup ognia w nocy.
Wyjście z Egiptu jest obrazem naszego wyjścia z niewoli grzechu. Bóg wyprowadza nas, daje nam nowe życie. Jesteśmy wolni! Jesteśmy nowym stworzeniem!
Bóg prowadzi nas – może nie w słupie obłoku czy w słupie ognia, ale prowadzi nas dając nam wiele wspaniałych wskazówek i podpowiedzi w Słowie.
Daje nam też Ducha Świetego, który – wspólnie ze Słowem – kształtuje nasze nowe, dobre sumienie…
Zabieramy też w tę podróż kości naszych ojców – to są pewne tradycje rodzinne – nie możemy odciąć się od naszej przeszłości. To jaki jesteś ukształtowali twoi rodzice – ich wiara (bądź jej brak). Ich przekonania, zasady…
I uwaga: czasem droga, którą prowadzi nas Bóg prowadzi nas drogą okrężną. Dlaczego? On wie…
14, 1 Potem odezwał się Pan do Mojżesza, mówiąc:
14,2
Powiedz synom Izraela, aby zawrócili rozłożyli się obozem pod Pi-Hachirot,
między Migdolem a morzem, naprzeciw Baal-Safon. Będziecie obozować naprzeciw
niego nad morzem.
14,3
Faraon zaś powie o synach izraelskich: Zabłądzili w kraju, zamknęła ich
pustynia.
14,4
Przywiodę do zatwardziałości
serce faraona i będzie ich ścigał. Ja zaś okryję się chwałą kosztem
faraona i całego jego wojska i poznają Egipcjanie, żem Ja Pan. I tak uczynili.
14,5
A gdy doniesiono królowi Egiptu, że lud uciekł, odmieniło się serce faraona i jego dworzan względem
ludu i mówili: Cóżeśmy to uczynili, żeśmy wypuścili Izraelitów, tak że nam już
nie służą?
14,6
Kazał więc zaprząc wóz swój i wziął ludzi swoich ze sobą.
14,7
Wziął też sześćset dobranych wozów i wszystkie inne wozy egipskie, i wybranych
wojowników na każdym.
Czyżby Bóg wprowadzał ich w ślepą uliczkę. Drogę bez
wyjścia, w pułapkę?
Ależ to była prawda! Byli w pułapce…
Boże priorytety są różne od naszych. (Pamiętacie:
„odpuszczone są ci grzechy twoje…”)
Nam zależy na bezpieczeństwie. Ale Bóg przede wszystkim chce
budować naszą wiarę, nasze zaufanie do Niego. Bóg pragnie naszej świętości.
14,8
I przywiódł Pan do
zatwardziałości serce faraona, króla Egiptu, tak że ścigał synów
izraelskich. A synowie izraelscy wychodzili pod osłoną podniesionej ręki.
14,9
Egipcjanie ścigali ich, wszystkie konie i wozy faraona, jego jeźdźcy i jego
wojsko, i dogonili ich obozujących nad morzem, koło Pi-Hachirot naprzeciw
Baal-Safon.
14,10 A gdy faraon się zbliżył, synowie izraelscy podnieśli oczy
swoje i ujrzeli, że Egipcjanie ciągną za nimi, i zlękli się bardzo. Wołali tedy
synowie izraelscy do Pana,
14,11 a do Mojżesza rzekli: Czy dlatego, że w Egipcie nie było
grobów, wyciągnąłeś nas, abyśmy pomarli na pustyni? Cóżeś nam to uczynił,
wyprowadzając nas z Egiptu?
14,12 Czy nie powiedzieliśmy ci tego już w Egipcie, mówiąc: Zostaw
nas w spokoju, będziemy służyli Egipcjanom, gdyż lepiej nam służyć Egipcjanom,
niż umierać na pustyni.
14,13 Na to rzekł Mojżesz do ludu: Nie bójcie się, wytrwajcie, a
zobaczycie pomoc Pana, której udzieli wam dzisiaj! Egipcjan, których dzisiaj
oglądacie, nie będziecie już nigdy oglądali.
14,14 Pan za was walczyć będzie, wy zaś milczcie!
14,15 Potem rzekł Pan do Mojżesza: Dlaczego wołasz do mnie? Powiedz
synom izraelskim, aby ruszyli.
Bóg czasem prowadzi nas w takie miejsca, gdzie sami nic nie możemy poradzić. (Łazarz umarł – gdybyś tu był…).
„Jeżeli chcesz zobaczyć Boga w działaniu, to zamierz coś, co jest ponad twoje siły – dopóki czujesz, ze dasz radę, że twoje możliwości, obdarowania, układy doprowadzą cię tam, gdzie chcesz, to nie potrzebujesz Boga!
Reakcja zboru: to twoja wina, gdzie nas wyprowadzi-łeś, tam było nam lepiej! Zostaw nas w spokoju. Lepiej jest służyć wrogowi niż umierać na pustyni. (Czasem życie chrześcijańskie może okazać się trudniejsze niż życie jakie prowadziliśmy wcześniej!
Mojżesz zachęca lud. No, wreszcie jest liderem, przy-wódcą – tego się od niego oczekuje. Ale ja zdaję sobie pytanie – czy on sam w to wierzył, co mówił?
ßtak się stało (patrz 25) Rz.8:31 – „Jeśli Bóg z nami, to któż przeciwko nam!”
RUSZ SIĘ!
14,16 Ty zaś podnieś laskę swoją i wyciągnij rękę swoją nad morze,
i rozdziel je, a synowie izraelscy przejdą środkiem morza po suchym gruncie.
14,17 A oto Ja przywiodę
do zatwardziałości serce Egipcjan i pójdą za nimi. Wtedy okryję się chwałą kosztem faraona
i całego jego wojska, i jego rydwanów, i jego jeźdźców.
14,18 I poznają Egipcjanie żem Ja Pan, gdy się okryję chwałą
kosztem faraona, jego rydwanów i jego jeźdźców.
14,19 A anioł Boży, który kroczył przed obozem Izraela, przesunął
się i szedł za nimi. I ruszył słup obłoku sprzed oblicza ich i stanął za nimi,
tak iż
14,20 wsunął się między obóz Egipcjan i obóz Izraela. Z jednej
strony obłok był ciemnością, z drugiej zaś strony rozświetlał noc. I nie zbliżyli
się przez całą noc jedni do drugich.
14,21 A Mojżesz wyciągnął rękę nad morze. Pan zaś sprowadził
gwałtowny wiatr wschodni wiejący przez całą noc i cofnął morze, i zamienił w
suchy ląd. Wody się rozstąpiły.
14,22 A synowie izraelscy szli środkiem morza po suchym gruncie,
wody zaś były im jakby murem po ich prawej i lewej stronie.
14,23 Egipcjanie ścigali ich i weszli za nimi w środek morza -
wszystkie konie faraona, jego rydwany i jego jeźdźcy.
14,24 A nad ranem spojrzał Pan na wojsko Egipcjan ze słupa ognia i
obłoku, wzniecił popłoch w wojsku egipskim
14,25 i sprawił, że odpadły koła jego rydwanów, tak że z trudnością
mogli posuwać się naprzód. Wtedy rzekli Egipcjanie: Uciekajmy przed Izraelem,
gdyż Pan walczy za nich z Egipcjanami.
14,26 Pan zaś rzekł do Mojżesza: Wyciągnij rękę nad morze, aby się
wody wróciły i zalały Egipcjan, ich rydwany i ich jeźdźców.
Ty zaś… Jest coś, co musisz zrobić, aby uwolnić moją moc.
Pokaż wiarę! Pokaż, ze wierzysz!
4 razy Bóg mówi o możliwości zmieniania serca… Ale po co Bóg
to czynił? Żeby teraz ich porzucić – pozos-tawić na łasce losu?
ß I rzeczywiście poznali… (25, 31)
Anioł teraz osłania ich tyły. Ale wyobraź sobie, co
po-myśleli, gdy anioł prowadzący ich z przodu nagle znikł
…a on chronił ich tyły!
(Ale wróg nadal jest blisko!)
Bóg zaślepił oczy Egipcjan: woń ku śmierci, kamień o który
się potkną, dla pogan głupstwo (głupota!)…
Boża broń: wiatr i fale. (Mt.8,26 „kim on jest, że nawet
wiatr i morze są mu posłuszne?!”
Bóg zadziałał: przeszli „suchą nogą”! Czy miałeś/miałaś
takie doświadczenie w swoim życiu?
14,27 Mojżesz wyciągnął rękę nad morze i wróciło morze nad ranem na
swoje miejsce, podczas gdy Egipcjanie uciekali w jego stronę. Tak wtrącił Pan
Egipcjan w sam środek morza.
14,28 Powracające wody okryły wozy i jeźdźców całego wojska faraona,
które weszło za nimi w morze. Nie ostał się z nich ani jeden.
14,29 Synowie izraelscy zaś przeszli po suchym gruncie środkiem
morza, a wody były im jakby murem po ich prawej i lewej stronie.
14,30 Tak wybawił Pan w tym dniu Izraela z ręki Egipcjan; i widział
Izrael Egipcjan martwych na brzegu morza.
14,31 Izrael ujrzał wielką moc, jaką okazał Pan na Egipcjanach, a
lud bał się Pana i uwierzyli w Pana i w sługę jego Mojżesza.
ß Kto wjeżdża w morze samochodem? Głupi, czy co?! (Patrz: 28 – „powracające wody okryły wozy…”)
Morze w St. Test. Symbol złych sił. Egipt: potwór morski. Bóg ma moc nad morzem: nad złymi siłami. On może pokonać szatana!
Bóg wyratował Izraelitów z Egiptu – wyrwie ich też z morza!
2Tym1:12 - „I pewien jestem, że On ma też moc zachować, to co mi powierzono, do owego dnia…”
Zakończenie:
Zasada: à
wy à ty à Pan (13 – 16)
Wytrwajcie à
wyruszcie à
nie będziecie oglądali
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz